Specjalistyczne kolce sprinterskie

Jako dziecko byłem bardzo wysportowany i wyróżniałem się na tle rówieśników przede wszystkim szybkością, dzięki czemu miałem nadzieję na rozwój mojej kariery jako napastnika w miejscowej drużynie sportowej. Wraz z upływem lat zauważałem jednak, że bardziej od strzelania goli satysfakcję przynosi mi sam fakt wyprzedzenia przeciwnika i zyskanie przewagi nad nim w pojedynku biegowym. Moje predyspozycje dostrzegli też trenerzy w mojej kolejnej szkole, gdzie niestety nie było drużyny piłkarskiej.

Zalety biegania w kolcach sprinterskich

kolce do biegania krótkodystansowegoJuż idąc do nowej szkoły byłem świadomy tego, że nie będę miał czasu na dojazdy na treningi piłkarskie, chociaż martwiło mnie to, że nie było przy szkole boiska do piłki nożnej. W zamian za to był stadion lekkoatletyczny z bieżnią, na której biegaliśmy podczas lekcji wychowania fizycznego. Ponieważ nie mieliśmy warunków do gry w piłkę nożną czy koszykówkę, to bardzo dużo czasu spędzaliśmy biegając na bieżni. Od początku byłem zdecydowanie szybszy niż inni, co nie specjalnie mnie dziwiło, ponieważ zawsze na boisku wszystkich wyprzedzałem. Nauczyciel zaproponował mi jednak treningi w klubie lekkoatletycznym, gdzie mógłbym szkolić swoje umiejętności biegowe. Tak się złożyło, że moją przygodę z lekkoatletykę miałem zacząć od zawodów na sto i dwieście metrów, które miałyby wstępem do sezonu. Byłem pewien swego, ale zająłem zaledwie miejsca w środku stawki, co było dla mnie dużym zaskoczeniem. Po rozmowie z trenerem uznałem, że muszę mieć kolce do biegania krótkodystansowego, ponieważ to był jeden z powodów, które dały przewagę moim konkurentom. Kolce kupiłem już w następnym tygodniu, ale początkowo nie szło mi najlepiej. Kiedy się jednak przyzwyczaiłem i potrenowałem trochę pod okiem trenera moje wyniki szybko zaczęły stawać się coraz lepsze i szybko zacząłem wyróżniać się także na tle kolegów z klubu. Moją specjalnością stały się biegi na 60 i 100 metrów, ale bardzo dobre wyniki zyskiwałem też na 200 metrów czyli najdłuższym dystansie, na jakim startowałem.

Już na następnych zawodach dzięki nowym kolcom sprinterskim zająłem drugie miejsce na 60 i 100 metrów, natomiast na 200 metrów o włos przegrałem walkę o podium i byłem czwarty. Przez cały sezon moja forma rosła i na finałowych zawodach zdobyłem pierwsze miejsce zarówno na 60, jak i 100 metrów, natomiast w biegu na 200 metrów byłem trzeci, chociaż w trakcie sezonu zdarzało mi się wygrywać też i na tym dystansie. Jako zawodnik z rocznym doświadczeniem wyraźnie widzę, jak dużo dają dobre kolce sprinterskie, bez których bardzo trudno osiągać dobre wyniki.