Pracownik zajmujący się naprawą rolet

Mój kuzyn Patryk był za granicą przez kilka lat. Wyjechał zaraz po studiach, bo chciał zarobić duże pieniądze. Ja w tym czasie pracowałem w jednej z największych firm produkcyjnych i wiodłem spokojne życie. Patryk jednak wrócił wiosną tego roku i postanowił otworzyć interes. Chciał, żebym dla niego pracował a ja się zgodziłem, gdyż zapowiadało się to obiecująco.

Zatrudnienie pracownika do naprawy rolet

naprawa rolet antywłamaniowych - WarszawaDo moich obowiązków należało zarządzanie kadrą pracowniczą i odpowiadałem za kontakty z klientami. Poszedłem na szkolenie, które przygotowało mnie do tej roli. W firmie oferowane były rolety antywłamaniowe, którymi było dość spore zainteresowanie. Firma działała na terenie Warszawy póki co, ale Patryk planował objąć całe województwo. Dość szybko okazało się, że sama sprzedaż rolet antywłamaniowych, to zdecydowanie za mało. Konieczna była dodatkowa usługa taka jak naprawa rolet antywłamaniowych – Warszawa była miastem, gdzie mieszkali wymagający ludzie i każda firma musiała sprostać oczekiwaniom klientów. Oczywiście moim zadaniem było znalezienie odpowiedniego pracownika, który miał zajmować się naprawą rolet. Na początek miała być to jedna osoba, ponieważ mój kuzyn Patryk chciał sprawdzić czy sobie poradzi z ilością zgłoszeń. Rolety antywłamaniowe, które sprzedawane były w firmie nie psuły się, ale różnie to bywało i konieczne było zabezpieczenie się. Klienci podczas kupna rolet od razu pytali o ewentualną możliwość naprawy i Patryk miał świadomość, że usługa ta jest konieczna. Potrzebna była przede wszystkim osoba, która znała się na naprawie tego typu rolet, bo nie było ani czasu, ani pieniędzy na to, by przeszkalać kogoś od podstaw. Firma dopiero się rozwijała i każdy grosz się liczył. Najpierw przejrzałem ogłoszenia umieszczone przez ludzi, żeby sprawdzić, czy przypadkiem osoba, która zna się na naprawie rolet antywłamaniowych nie szuka pracy. To była doskonała decyzja, gdyż na taką właśnie osobę trafiłem. Był to chłopak, który naprawą rolet zajmował się przez osiem lat i przez ten czas zdobył ogromne doświadczenie. Właśnie taki pracownik był potrzebny w firmie.

Co prawda rzadko zgłaszali się klienci w celu naprawy rolet, ale była to osobna usługa, z której korzystali również klienci, którzy nie kupili od nas rolet antywłamaniowych. Zatrudniony przeze mnie pracownik doskonale radził sobie ze wszystkimi obowiązkami a klienci zawsze byli zadowoleni. Firma stopniowo się rozwijała i kiedy nadszedł odpowiedni moment, Patryk wszedł na rynek w całym województwie.