Oprawa filmowa uroczystości

W ostatnich latach modne stało się filmowanie ważniejszych uroczystości. Pozwala to w lepszy sposób od zdjęć utrwalić wspomnienia.Dzięki filmom można przeżywać jeszcze raz z większymi emocjami niż oglądając zdjęcia przeżyte chwile.

Zdjęcia czy film wideo?

wideofilmowaniePamiętam czasy, gdy miałam 10 lat i razem z klasą przygotowywaliśmy się do I Komunii Świętej. Dziwną rzeczą dla nas – wtedy paroletnich dzieci, było to, że rodzice spierają się o to, czy wybrać zdjęcia czy wideofilmowanie. Niekiedy atmosfera podczas zabrań była naprawdę gorąca. Dla dzieci nie miało to wtedy większego znaczenia, ponieważ stresowaliśmy się zupełnie innymi rzeczami oraz tak naprawdę marzyliśmy o rowerach, zegarkach i wieżach na płyty. Nie było dla nas ważne, czy będzie wideofilmowanie, czy ustawią nas jak małpki do zdjęć. Jednak po parunastu latach dobre jest wrócić do dziecięcych lat i pooglądać swoją śmieszną małą twarz na filmie. Odczucia są zupełnie inne od tych, jakie towarzyszą przy oglądaniu zdjęć. Można pośmiać się z tego, że np. Krzysiu w danej chwili dłubał w nosie, Kasi prawie zapaliły się włosy od świeczki i komicznie gasiła je rękawiczką, aż  w końcu spoważnieć w chwili kiedy ksiądz daje nam pierwszy raz opłatek a mama zaczyna szlochać. Zdjęcia nie oddają w pełni takich momentów i nie ma przy nich takich emocji. Za dwa miesiące biorę ślub kościelny i także wybrałam wideofilmowanie, ponieważ czas szybko mknie, ludzie się zmieniają, zmienia się w nich dosłownie wszystko, od zakrzywienia nosa, po sposób poruszania się. Dlatego właśnie wolę od wsadzonych do albumu paru fotek ( chociaż też są cenną pamiątką), film nagrany na płytę czy inny nośnik pamięci. Dzięki filmowi będę mogła zobaczyć jak moja młodsza córka, która akurat będzie kończyła roczek, stawiała koślawo nóżki i śmiała się w głos swoją buzią z sześcioma ząbkami. Zobaczę jak 4 letnia córcia niesie nam obrączki i jak pięknie przy tym wygląda, mimo że będzie pewnie czerwona jak burak lub wypali na głos jeden ze swoich śmiesznych tekstów, który akurat nie będzie na miejscu. Sama co jakiś czas nagrywam filmiki, żeby zatrzymać cenne chwile, które przecież tak szybko nam umykają.

Myślę, że nie wszyscy się ze mną zgodzą, bo ile ludzi, tyle jest opinii, ale dla mnie wideofilmowanie jest super rozwiązaniem. Ponadto, że można zamknąć w filmie mijający czas, to jeszcze można go urozmaicić różnymi wstawkami, a te z kolei potrafią dodać uroku, pikanterii oraz wzbudzić uśmiech u wielu osób, nawet tych z pozoru bardzo poważnych i opanowanych.