O moim facecie, który chodził do szkoły uwodzenia

Miałam kiedyś taką sytuację, że byłam z facetem który bardzo mnie inspirował pod wieloma względami. Był on tak pociągający, że nie mogłam się oprzeć jego wdziękom. Pragnęłam, by został moim facetem i robiłam wszystko, żeby z nim być. Wiem jak to brzmi, bo w końcu to nie kobieta powinna starać, tylko mężczyzna powinien zabiegać o względy kobiety. Nigdy na odwrót, chociaż teraz już wiem, dlaczego mu uległam.

Mój facet szkolił się w technikach uwodzenia

szkoła uwodzeniaMój związek okazał się burzliwy. Niestety, na początku on mnie uwiódł, a potem tylko ja się się starałam. Wpłynęło to na nasz związek i to w sposób negatywny, bo on zaczął to po prostu wykorzystywać. Zauważyłam, że wykorzystuje on swoje techniki manipulacyjne. Dopiero po jakimś czasie się dowiedziałam, że on miał nabyte umiejętności. Nie wiedziałam że on się tego nauczył u coacha. W jaki sposób on wpływał na to, że za nim szalałam? Jak to bywa u mężczyzn, znał techniki, jak podejść do kobiety. Był szarmancki, jeżeli chodzi o zachowania w stosunku do mnie. Co najważniejsze – uwodził mnie wzrokiem! Tak bardzo na mnie wpływał, że już po kilku dniach byłam jego dziewczyną. Jednak po jakimś czasie stracił zainteresowanie mną. Myślałam, że ma romans. Nie mogłam sobie na to pozwolić i zaczęłam go śledzić i wiecie co się okazało? Okazało się, że chodził on do szkoły uwodzenia i to tutaj nauczył się technik, które mają na celu zdobycie bądź odzyskanie kobiety. Byłam w szoku. Teraz już wiedziałam, dlaczego uległam mu jak księciu z bajki. Myślę, że nie tylko ja bo moje koleżanki również za nim się oglądały. Mój facet używał takich słów, które zapewne to szkoła uwodzenia nauczyła go wymawiać. Odpowiedni dobór słów oraz głosu sprawiał, że drżałam. Byłam tym zaskoczona i zdezorientowana. Z uwagi na to, że straciłam do niego zaufanie, postanowiłam z nim zerwać. Nie wiedziałam z kim się spotykam i czy on jest sobą. Być może szkoła uwodzenia uczy go zdobywać kobiety i się nimi bawi. Wiem jedno – nie chciałam się angażować w tę relację, ale nie ma tego złego, ponieważ mam miłe wspomnienia chociażby z naszej pierwszej nocy.

Szkoła uwodzenia za pewno nauczyła go podrywania, a także rozmów z kobietami. Myślę, że osobą nieśmiałą i bardzo zakompleksioną, która nie wie, w jaki sposób ma podejść do kobiet. Jedno jest pewne – ta szkoła uwodzenia była bardzo skuteczna, jeżeli chodzi o to w jaki sposób mnie uwiódł. Moim zdaniem bycie sobą jest to klucz do sukcesu. Dla mnie liczy się przede wszystkim szczerość, a nie wyszukane techniki uwodzenia. Póki co mam spokój od facetów.