Niekonwencjonalny ślub z Grekiem

Jakiś czas temu poznałam na wakacjach mężczyznę mojego życia. Byłam akurat na dwutygodniowym urlopie w Grecji i podczas jednej z wycieczek fakultatywnych wpadłam na cudownego faceta. Kilka razy umówiliśmy się na randkę jeszcze w Grecji, a następnie on przyleciał do Polski na dwutygodniowy urlop. Okazało się, że idealnie do siebie pasujemy. Po pół roku naszej znajomości mój ideał poprosił mnie o rękę i aktualnie za rok mamy się pobrać w Polsce. 

Organizacja ślubu z obcokrajowcem

nieszablonowy ślub z obcokrajowcemŚlub weźmiemy w Polsce ze względu na mojego tatę, który jest sparaliżowany i niestety podróże mu nie służą, ponieważ bardzo się wtedy denerwuje. Ja natomiast nie wyobrażam sobie, że miałoby go nie być w tym najważniejszym dla mnie dniu. Mój narzeczony i jego rodzina wyrazili zgodę na przybycie do Polski na ten czas, jednak w związku z tym, że to ja jestem na miejscu muszę zająć się organizacją ślubu i wesela. Postanowiłam w tym celu wynająć specjalistę, który zorganizuje mi nieszablonowy ślub z obcokrajowcem. Wiadomo, że grecy są tradycjonalistami, ja również pochodzę z tradycyjnej rodziny, więc nasz ślub musi zawierać obrzędy obu kultur. Sama bym chyba tego nie ogarnęła, chociaż mój narzeczony pomaga mi jak może przekazując informacje jak u nich wyglądają takie uroczystości. Na szczęście wynajęty przeze mnie specjalista jest z pochodzenia Grekiem, ale na stałe mieszka w Polsce i już kilka razy organizował tego typu zaślubiny i wesele. Zapewniał mnie, że mogę liczyć na nieszablonowy ślub z obcokrajowcem. On się wszystkim zajmie, przedstawi nam plan uroczystości, a ja i mój przyszły mąż musimy go tylko zaakceptować i niczym więcej się nie przejmować. Wiadomo, że kwestią pozostają jeszcze koszty. Już za same noclegi będziemy musieli sporo zapłacić, ponieważ mój narzeczony ma dużą rodzinę w Grecji, a i z mojej strony jest wielu przyjezdnych. Na szczęście nasze rodziny pomogą nam z funduszami, więc wszystko powinno się udać. Co prawda nie jest to nieograniczony budżet, ale jednak dość spory, żeby wszystko wyglądało przyzwoicie. Mam nadzieję, że nasze wesele będzie niezapomniane, ale w dobrym tego słowa znaczeniu. 

Ten dzień nadchodzi, zaczęłam już odczuwać przedślubną tremę. Nie wiem jak to wszystko się uda. Trochę się martwię tym, że naszym rodzinom będzie się ciężko porozumieć. Nie każdy mówi po angielsku. Na szczęście mój specjalista od planowania ślubu pomyślał o wszystkim i załatwił nam dwóch tłumaczy, którzy będą krążyć między gośćmi i zachęcać ich do rozmowy. Zapowiada się nietypowy, ale bajkowy ślub.