Metalowy zamek błyskawiczny

Od kiedy tylko pamiętam zawsze byłam tzw. chłopczycą. Nie przepadałam za typowo dziewczęcymi zainteresowaniami, o wiele bardziej przemawiała do mnie bowiem piłka nożna czy szeroko pojęta motoryzacja. Nie ukrywam, że nigdy nie byłam również fanką typowo dziewczęcych ubrań. Delikatne, koronkowe materiały bardzo mnie uwierały, nie znosiłam również tych wszystkich wymyślnych zapięć w postaci ozdobnych kokardek czy wysadzanych kamieniami guziczków, które w moim mniemaniu były szalenie niepraktyczne. Spory problem pojawił się jednak przed moją studniówką, kiedy to musiałam znaleźć idealną suknię na bal.

Zalety zamków metalowych

zamek metalowyPoszukiwania kreacji na ten niezwykle ważny dzień w życiu każdego maturzysty okazały się dla mnie prawdziwą katorgą. Zależało mi na tym by znaleźć ubranie, które owszem, prezentowałoby się na mnie ładnie, ale w którym czułabym się również całkowicie swobodnie. Z tego też względu niezbyt dobrze czułam się w strojnych sukniach z gorsetami czy długich sukniach wieczorowych zapinanych na małe zatrzaski. Na całe szczęście pewnego dnia udało mi się odnaleźć sukienkę, w której bardzo dobrze się czułam. Kreacja ta była bowiem zapinana na wygodny zamek metalowy, który był wszyty tylko po jednej stronie, na wysokości żeber. Zamek ten chodził bardzo płynnie – nie zacinał się i nie rozchodził. Jego ogromnym atutem było również to, że dzięki niemu zapięcie sukienki zajmowało zaledwie kilka sekund. Nie musiałam więc męczyć się z niewygodnymi guzikami czy zatrzaskami, które miały tendencję do samoistnego odpinania się. Srebrny, subtelny zamek prezentował się bardzo ładnie na tle granatowej, welurowej sukienki. Można wręcz pokusić się o stwierdzenie, że na swój sposób ją zdobił. Bardzo podobało mi się również zapięcie zamka – subtelna, oryginalna łezka wydala mi się bardzo elegancka. Ekspedientka w sklepie poinformowała mnie ponadto o tym, że zamki metalowe są znacznie trwalsze od standardowych zamków plastikowych. Byłam więc przekonana o tym, że sukienka ta posłuży mi spokojnie przez kilka sezonów. 

Zakupiona przeze mnie sukienka została dostrzeżona przez moje koleżanki, które podczas studniówki nieustannie prawiły mi na jej temat komplementy. W przeciwieństwie do nich, nie musiałam się jednak martwić, że moja suknia odepnie się podczas bardziej ekspresyjnego tańca. Solidny zamek okazał się niezawodny – dzięki niemu mogłam szaleć na parkiecie do białego rana. Nie ukrywam, że jestem bardzo zadowolona z mojego zakupu. Granatowa sukienka sprawiła, że zaczęłam ubierać się bardziej kobieco, co nie umknęło z kolei uwadze kolegów z klasy.